U początku drogi

Rok szkolny 1946/1947 był okresem niezwykłych doświadczeń. W ciągu niespełna dwóch tygodni od przejęcia budynku, w skrajnie trudnych warunkach poszukiwania i kompletowania mebli oraz pomocy naukowych, przy ofiarnym zaangażowaniu sióstr i życzliwym poparciu władz administracyjnych miasta, szkoła otworzyła podwoje uczennic i 9 września Roku Pańskiego 1946 uroczystą Mszą Świętą zainaugurowano pierwszy rok szkolny.

Dyrektorką została siostra Ancilla Rytel, sprawna organizatorka życia zakładu wychowawczego (pod taką nazwą początkowo funkcjonowała szkoła).

Grono nauczycielskie liczyło 16 osób: 8 zakonnych i 8 świeckich. Pieczę nad placówką sprawowała przełożona domu zakonnego siostra Wanda Garczyńska.

Wychowawczyniami i nauczycielkami przedmiotów były między innymi: siostra Loyola Dubowiak, siostra Szczęsna Sulatycka, siostra Leonia Fudakowska, siostra Witolda Gracka, pani Maria Żywicka.

Zgodnie z programem organizacyjnym szkoły w pierwszym roku nauczania otworzono następujące klasy: wstępną, pierwszą, drugą i trzecią gimnazjalną, drugą i trzecią przyspieszoną oraz pierwszą licealną.

Rok szkolny rozpoczęło 201 uczennic, a ukończyło 193. Społeczność kandydatek do szkoły charakteryzowała wówczas nie tylko znaczna rozpiętość w poziomie wiedzy, spowodowana przerwami w nauce podczas wojny, ale także bardzo zróżnicowane pochodzenie społeczne. Ze środowisk robotniczych wywodziło się wówczas 30% dziewcząt, z rolniczych 16%, z rodzin urzędniczych 30% i wolnych zawodów 20%. Były to w większości dzieci z rodzin przybyłych z różnych obszarów II Rzeczypospolitej - najwięcej z Polski centralnej i z Kresów.

Otwarty przy szkole internat od pierwszego roku nauczania stwarzał dobre warunki integrujące dla tworzącej się wspólnoty uczniowskiej; ponad różnicami etnicznymi i obyczajowymi, w oparciu o jednolity system wartości, określający zasady wychowania i nauczania w katolickiej szkole. Było to szczególnie ważne ze względu na wojenną spuściznę - zniszczony kraj, przemieszczającą się ludność i uciążliwe warunki, w których tworzyły się struktury państwa i Kościoła na Ziemiach Odzyskanych - zamieszkałych wtedy przez Polaków, Żydów, Niemców a także reemigrantów z Francji, różniących się poziomem umysłowym, kulturą, obyczajowością i stanem moralności. Wartość wykształcenia często ustępowała miejsca umiejętności szybkiego zdobywania pozycji społecznej.

W procesie wychowania społecznego zmiana mentalności nie była zadaniem łatwym. Szczególny nacisk w tej mierze szkoła położyła na kulturę osobistą, uczciwość, odwagę cywilną i poczucie odpowiedzialności za teraźniejszość i przyszłość Polski w świetle powojennej rzeczywistości. Służyła temu miedzy innymi działalność pozalekcyjna na rzecz środowiska i ludzi, wśród których szkoła egzystowała. Na przykład szkolne koło PCK zorganizowało wigilię dla dzieci reemigrantów z Francji, inny zespół przygotował poranek artystyczny prezentujący piosenkę i poezję francuską, a inscenizację bajki "Kwiat paproci" opracowano dla dzieci miejscowego przedszkola, zaś chór szkolny zaznaczył swoją artystyczną obecność występem podczas uroczystości święta górników, w dniu ich patronki św.Barbary i z okazji poświęcenia ołtarza przez nich ufundowanego w parafialnym kościele. Jeszcze inna grupa dziewcząt opracowała i prezentowała program pieśni i tańców śląskich. Działalność formacyjna obejmowała ponadto rekolekcje szkolne i edukacje religijną zawartą w programie nauczania. W czasie zajęć pozalekcyjnych dziewczęta mogły przyswajać sobie kulturę towarzyską podczas zabaw karnawałowych organizowanych przez poszczególne klasy.

W pierwszym roku nauczania dwukrotnie wizytowały szkołę władze oświatowe, dokonując wstępnej oceny wyników nauczania.

Jednak wydarzeniem radosnym i bardziej znaczącym dla nas były odwiedziny ks.infułata Karola Milika, administratora diecezji wrocławskiej, który nazwał szkołę "kuźnicą polskości" na Śląsku. Określenie to przyjęłyśmy jako wyraz wspaniałej nobilitacji i zobowiązującego wyzwania, któremu szkoła pragnęła sprostać.

Pod koniec zajęć szkolnych, w czerwcu, dokonano prezentacji osiągnięć - eksponowano prace ręczne, rysunki, wykresy i tablice oraz wypracowania z zakresu wiedzy o Polsce i świecie współczesnym.

Natomiast zakończenie roku szkolnego było jedyne w swoim rodzaju - miało charakter wspólnej uroczystości dla kilku szkół w sali kopalni węgla kamiennego "Victoria" w Wałbrzychu. Zwieńczeniem całorocznej ofiarnej pracy grana pedagogicznego stało się uzyskanie praw szkoły państwowej. Cieszyliśmy się wszyscy, nie wiedząc jeszcze wtedy, jak bardzo niestabilny był to status prawny.